.

Uroda spod skalpela

Piękno fizyczne stanowi dzisiaj element kapitału społecznego. Bez szczupłej (lub przynajmniej wysportowanej) sylwetki, regularnych rysów, lśniących włosów i oczu – nie ma co liczyć na sukces, tak towarzyski, jak i zawodowy. Być może dlatego jesteśmy w stanie coraz więcej poświęcić dla osiągnięcia kanonu piękna (który, nawiasem mówiąc, bezustannie się zmienia…choć może nieco wolniej niż moda). Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które w wyścigu po urodę, sylwetkę oraz wieczną młodość są w stanie zaryzykować nawet własne zdrowie lub życie.
Współcześnie – ogólnodostępnych metod poprawiania urody jest więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Oprócz maseczek, makijaży, farb do włosów, diet, czy korygującej bielizny, niemal każdy może pozwolić sobie na wykonanie zabiegu w gabinecie medycyny estetycznej czy nawet operacji plastycznej. Dawno już operacje powiększenia biustu czy likwidacji zmarszczek przestały być w sferze tabu. Kobiety coraz częściej nie tylko korzystają z dobrodziejstw chirurgii plastycznej ,ale również nie wstydzą się do tych procederów przyznać. Do najczęstszych zabiegów należą: powiększanie biustu, plastyka nosa, liposukcja brzucha (oraz jego plastyka) czy powiększenie ust. Popularnością cieszą się również mało inwazyjne zabiegi, jak wypełnianie zmarszczek preparatami z kwasem hialuronowym czy botoksem. Dodatkowo stwierdzono, że wzrosła również społeczna akceptacja względem operacji plastycznych, zwłaszcza wśród osób młodych (od 18 do 24 roku życia). Niestety – zachęceni dostępnością, oraz łatwością dokonywania „poprawek” w wyglądzie zapominamy często, że może ono nieść za sobą ryzyko powikłań i działań niepożądanych. Tymczasem każda interwencja chirurgiczna powinna być poprzedzona głębokim namysłem oraz konsultacją medyczną.